Wczoraj grałem w Dead Triggera, a dzisiaj siedzę i oglądam The Walking Dead! Nie zdziwię się, jak zaraz zacznę instalować na laptopie Dead Island, bo coś widzę, że znowu wkręcam się w klimat zombie apokalipsy.
Początki The Walking Dead to jednak mają ten niezwykły klimat
Wiem, że serial czasy swojej świetności ma już dawno za sobą, że tak to rozciągali i tak rozwadniali aż ludzie po prostu przestali to oglądać. Jednak ja jakoś nie byłem jedną z tych osób. Pamiętam, że bardzo późno zacząłem oglądać TWD i pierwsze trzy sezony dosłownie wciągnąłem jeden za drugim. Na bok poszły książki, gry czy komiksy, wracałem z pracy i odpalałem na Netflixie TWD.
Faktycznie potem już było nieco gorzej, kolejne sezony tylko dokładały więcej postaci i jeszcze więcej dramy a coraz mniej zombiaków No i też w ogóle nie zainteresowałem się siostrzaną serią Fear The Walking Dead (kto wie, może teraz się za to zabiorę?). Jednak jest jedna rzecz, przez którą chce mi się wracać do tego uniwersum! I wcale nie są to zombiaki.
Rick Grimes to świetna postać
Adrew Lincol spisuje się w tej roli genialnie! Poważnie, nie wybrałbym lepszego aktora do odegrania roli Ricka. No i sam bohater jest… no właśnie… bohaterem. Facetem, który ma serce po dobrej stronie nawet w obliczu apokalipsy zombie. Wiadomo, czasem zdarzy mu się zboczyć z obranej ścieżki (szczególnie w późniejszych sezonach, jak ma dość średni wątek z załamaniem psychicznym). Jednak Rick Grimes to gościu, który ma ogromny poziom empatii, a to wcale nie jest czymś powszechnym nie tylko podczas apokalipsy zombie, ale nawet i w obecnych czasach w naszym świecie. Dlatego, tak bardzo lubię tego bohatera, bo jak już wspomniałem, on tam jest „bohaterem”: świat upadł a tu Rick, próbuje być zarówno dobrym ojcem, odpowiedzialnym liderem, jak i jeszcze prawym mężczyzną. Nie ma łatwo, wręcz jest mu z tym cholernie ciężko, a mimo to, stara się trzymać swoich zasad. No i chyba właśnie dlatego, tak przyjemnie mi się ogląda The Walking Dead.
Plus lubię filmy z zombie! Szczególnie seriale, bo wtedy mogę na dłużej zżyć się z bohaterami, światem i ogólnie klimatem. A co jak co, ale The Walking Dead ma naprawdę świetny klimat! Muzyka, kadry, ten efekt ziarna na filmie, serio, wykonanie tutaj jest naprawdę godne pochwały! Więc jeśli jeszcze nie mieliście okazji zapoznać się z tą serią, to może teraz jest dobry czas? Prawie w całości jest dostępna na Netflixie, więc można sobie to odpalić, chociażby i na telefonie. Tym samym, kończę te wywody i idę oglądać kolejny odcinek ;)
Do przeczytania!
~ Arek




